ZABAWY ROZWIJAJĄCE ŚWIADOMOŚĆ WŁASNEGO CIAŁA I ZNAJOMOŚĆ JEGO SCHEMATU

 

Zaproponowane poniżej zabawy przeprowadzamy w parach: dziecko z dzieckiem lub dziecko z dorosłym.

Dziecko z partnerem siedzą naprzeciw siebie. Prowadzący zabawę zaprasza dziecko do powitania się. Nazywa kolejno te części ciała, którymi uczestnicy się witają. A są to dłonie, łokcie, stopy, kolana, ewentualnie głowy. W parach możliwe jest też powitanie się plecami. Prowadzący zachęca dziecko do wymyślania różnych sposobów witania się: pocierania, głaskania, stukania, klepania itp. Zachęca też do sprawdzenia, kto ma większe bądź mniejsze stopy lub dłonie.

Witające się „plecy” mogą się na sobie nawzajem opierać, dłonie jednego dziecka mogą „odpoczywać czy spać” na dłoniach drugiego. W trakcie zabawy prowadzący podchodzi do dziecka i dodatkowo nazywa części ciała, które w tym czasie są przedmiotem zabawy.

Wrażenia dotykowe i wzrokowe można wzmocnić, stosując w zabawach dodatkowe pomoce. Prowadzący rozdaje dziecku elementy garderoby, np.: czapkę, rękawiczki, ubrania, korale, opaskę na włosy, kapcie, bransoletki, gumki  itp. Ćwiczący w parach ubierają się nawzajem według wydawanych poleceń. Szczególnie dużo radości sprawia dziecku ubieranie rodzica. Podczas całej zabawy zalecane jest nazywanie tych części ciała, które są ubierane. Dziecko z dużym zaangażowaniem i satysfakcją poprawia dorosłego, gdy ten celowo myli się i prosi o pomoc. Wrażenia dotykowe można dodatkowo wzmocnić, prosząc dziecko, aby naciągnęło sobie kapelusz na głowę czy ciasno otuliło szalem (i np. opowiedziało, jakie części ciała okrywa szal). Warto zachęcać dziecko do kontrolowania wzrokiem wykonywanych czynności, np. „przyjrzyj się Małgosiu, czy szal dokładnie okrywa moje plecy, może trzeba coś poprawić”. Poprośmy dziecko, aby w lustrze sprawdzało efekty przebierania, np. „Jasiu, popatrz na swoje odbicie i upewnij się, czy ci się nie przekrzywił na głowie kapelusz”.

Podobny efekt, wzmacniający w zabawie wrażenia dotykowe i wzrokowe, odniesie malowanie części ciała, specjalnie do tego przeznaczonymi kredkami lub farbami. Mogą być to tylko odsłonięte części ciała: dłonie, stopy i twarz. W warunkach domowych, np. podczas zabawy przed kąpielą, rodzice mogą zachęcić malucha do ozdobienia farbami całego ciała. Od prowadzącego zabawę zależy, jaki będzie motyw przewodni zabawy: szykowanie się księżniczek na bal, Indian na podchody, czy przebieranie się w syrenkę lub w żabkę. Podobnie, jak w zabawie z ubieraniem, zalecane jest nazywanie tych części ciała, które są malowane.

Odrysowywanie konturów ciała możliwe jest podczas zabaw indywidualnych z rodzicem. Na dużej płachcie papieru kładzie się dziecko lub prowadzący zabawę, a drugie dziecko odrysowuje kontury jego ciała. Już podczas odrysowywania można nazywać części ciała, np. „Olu, gdzie teraz czujesz uciskanie kredki? Przy jakiej części twojego ciała znajduje się teraz Jasia flamaster?” albo „Małgosiu, powiedz proszę, jaką część ciała teraz obrysowujesz flamastrem? Czy to jest noga? Jak się nazywa ta część nogi: kolano czy łydka?” Rysunek można pokolorować. Dorysować oczy, nos, włosy, paznokcie i inne. Można dokleić elementy garderoby, wycięte z materiału czy krepiny. Po zakończeniu zachęcamy dzieci do przymierzania się do odrysowanej postaci i porównywania, czy jest ona od nich większa czy mniejsza.

Lale i misie, szczególnie te ulubione, mogą zachęcić i ośmielić do zabaw, wymagających kontaktu fizycznego, te dzieci, dla których jest on źródłem dyskomfortu. Najlepiej, jeśli zabawa ma miejsce na podłodze, a dziecko i prowadzący zabawę znajdują się w wygodnej pozycji. Głównym bohaterem zabawy jest misio, który pod kierunkiem dorosłego lub dziecka rusza na wędrówkę przez góry w poszukiwaniu skarbu. Misio wspina się na kolejne szczyty, na niektórych odpoczywa i zasypia, w dolinach pije wodę ze strumyczków, zdarza się, że stacza się ze stromej góry. Największe niebezpieczeństwo stanowią dla pluszaka trzęsienia ziemi. Skarb (smakołyk, książka czy inny wybrany przez dziecko przedmiot) ukryty może być pod krzesłem, a górzysty krajobraz tworzy samo dziecko. Wystające części ciała to szczyty gór (np. kolana, wygięte w łuk plecy), a te znajdujące się niżej to doliny. Wędrówką misia może kierować dorosły, a może to robić samo dziecko. Nazywanie części ciała nie jest w tej zabawie najważniejsze. Istotne jest dostarczenie takich wrażeń dotykowych, których dziecko może nie mieć szansy doświadczać w swoich codziennych kontaktach społecznych.

Ćwiczenia rozwijające świadomość swojego ciała i rozumienie jego schematu często wymagają bliskiego kontaktu fizycznego. Należy upewnić się, że nie jest on źródłem dyskomfortu. Każde dziecko ma swoje indywidualne granice, których w tym wieku zazwyczaj nie umie jeszcze jasno określić. Niektóre dzieci nie będą miały nic przeciwko przytulaniu, ale nie lubią, gdy dotykana jest ich twarz. Niektóre uwielbiają puchate, futerkowe maskotki, inne reagują na nie ze wstrętem. Należy uszanować indywidualne preferencje i aby nie zniechęcić dziecka do tego typu zabaw, warto w ich trakcie bacznie je obserwować. Każdy sygnał świadczący o tym, że dziecko przeżywa jakiś dyskomfort, wymaga natychmiastowej reakcji: przerwania zabawy, zmiany aktywności lub po prostu rozmowy z dzieckiem o tym, co się z nim dzieje.