Dzień dobry!!Witam was drogie dzieci i drodzy Rodzice:)

Główne cele to: doskonalenie percepcji i pamięci słuchowej podczas rozwiązywania zagadek słuchowych, zachęcenie do samodzielnego konstruowania instrumentów perkusyjnych.

Dzisiaj na początek zapraszam Was do wysłuchania opowiadania A. Bahdaja pt. "Księżycowy koncert"

Był maj i wszystko było majowe, nawet księżyc, który zatrzymał się nad lasem. W sadzie zakwitły jabłonie. Sto jabłoni osypało się pysznym, różowym kwieciem na przywitanie słowika. Każda chciała byc najpiękniejsza, żeby słowik usiadł na  niej i zaśpiewał jej księżycową piosenkę.  Zapadła noc.

Księżyc powędrował nad sadem. Spojrzał w dół i pomyślał " jak to dobrze, ze będę mógł wykapać się w srebrzystej pianie." Już chciał zanurzyć się w sadzie, ale zjawił się obłoczek i zagrodził mu drogę.

-To nie srebrzysta piana-powiedział- To jabłonie zakwitły na przywitanie słowika. Księżyc posmutniał. Ukrył się w ciemnej chmurze i długo długo nie wychodził. Wtedy do sadu zakradł się wielki, czarny kot. Szedł wono, bezszelestnie, a że był czarny, zdawało się, ze wśród pni suna tylko jego zielone oczy. 

Kot był bardzo bardzo głodny. - Słyszałem, że w sadzie jest sporo polnych myszek- pomrukiwał- dobrze byłoby schrupać jedną na kolację. 

Tymczasem jedna myszka, która ogromnie lubiła zapach kwitnącej jabłoni, usiadła pod liściem podbiału i z rozkoszą wdychała wonne powietrze.

"Ach marzyła- gdyby tak zawsze był maj, gotowa bym oddać za to pół życia." Była tak rozmarzona, że nie spostrzegła kota. Dopiero, gdy w ciemności zobaczyładwoje zielonych oczu, struchlała i zatrzęsła się ze strachu. Pomyślała, że już po niej. Na szczęście księżyc wyjrzał spoza chmury. 

-Drogi panie- szepneła myszka do księżyca- powiedz słowikowi, żeby zaśpiewał słowikową piosenkę. Słyszałam, ze czarny kot jest bardzo muzykalny i gdy usłyszy śpiew słowika, moze zapomni o kolacji. Księżyc spojrzał jednym okiem w olszyny. Zastał słowika siedzącego przy kolacji.

 

-Przepraszam, mój panie, że ci przerywam, ale mała myszka zobaczyła kota i prosi cię, żebyś zaśpiewał księżycową piosenkę. Słowik zamyślił się. Po chwili zapytał: - Dobrze mój panie, lecz powiedz mi, czy kot nie je takze słowików? - Nie obawiaj się- odparł księżyc - Ukryjesz się wśród jabłoni i będziesz udawał, ze jesteś kwiatem. 

-Dobrze mój panie, ale kwiat przecież nie śpiewa. -Phi, w taką majową noc nawet kwiaty mogą śpiewać. Proszę cie bardzo ratuj biedną myszkę! Słowikowi nie wypadało odmówić. Przełknął więc ostatniego komara, popił rosą, otrzepał piórka i pofrunął do sadu. A w sadzie usiadł na najpiękniejszej jabłonce. I zaczął znów koncert księżycowy. Najpierw pit-pi-lit o tym, jak księżyc schudł. Potem -tirki- tirki o tym, jak księżyc utył, a na koniec wspaniałe trele-piti-piti-rele o tym, jak księżyc chciał się kąpać w kwiecie jabłoni. Czarny kot zupełnie zapomniał o małej myszce. Nastawił czarne uszy, przymrużył zielone oczy, przechylił głowę i z rozkoszą wsłuchiwał się w tę wspaniałą muzykę. 

Amyszka tymczasem schowała sie do norki pod korzeniem najpiękniejszej jabłoni. Gdy słowik skończył księżycowy koncert, czarny kot zadumał się: "Tak, tak piękna była ta słowicza muzyka..Jestem jednak pewny, że przez ten czas wszystkiemyszy pochowały się w swoich norkach. Tak tak..Jeżeli chce się słuchac koncertu , trzeba zrezygnowaćz kolacji. Wracam do domu, może tam dobrzy ludzie zostawili dla mnie trochę mleka na spodeczku.."? I od tego czasu czarny kot co wieczór szedł do lasu, by słuchać śpiewu słowika. Jasne, że wtedy zapominał o myszkach. 

Pytania do opowiadania: 

-O czym była to historia? -

-Kto w niej występował? -

-Po co kot przyszedł do sadu? -

-A po co przyszłą myszka? -

-Kto pomógł myszce? -

Z jakiego powodu kot nie zapolował na myszkę?

-O czym śpiewał słowik?

- Jaką muzykę wy lubicie?

- Co robicie gdy słyszycie swoją ulubioną muzykę? Posłuchajcie wesołej Poleczki:) moze ona będzie waszą ulubiona muzyką:)

https://www.youtube.com/watch?v=wYSzeb6jrTM&list=RDFZ3pj_ZkldQ&index=5

Zapraszam was do samodzielnego skonstruowania instrumentów perkusyjnych. 

A teraz czas na zagadki

Dzieci nie widzą przygotowanych wcześniej przedmiotów- ( potrzebne będą: klucze, papier, książka, kubek ceramiczny, sztućce, telefon, butelka z wodą, folia, drewniane łyżki)- rodzic uzywa tych przedmiotów, dziecko nie widząc ich odgaduje co to takiego wydaje takie dzwięki?

Czekam na wasze zdjęcia z samodzielnie wykonanymi instrumentami:) Pozdrawiam was serdecznie :)

 

 

-