Witajcie Przedszkolaki!

 

Dzisiaj poznacie znaczenie trudnego słowa – tolerancja.

 

1. „Powitania nadszedł czas” – powitanie z dziećmi.

Mówiąc za rodzicem jednocześnie naśladujcie kolejne czynności:

Powitania nadszedł czas ( machacie do siebie nawzajem)

miło dzisiaj widzieć Was! ( uśmiechacie się do siebie)

Ręce w górę ( podnosicie ręce w górę)

mały skok ( podskakujecie niziutko)

teraz w górę – hop, hop, hop! ( podskakujecie wysoko na każde słowo „hop”)

 

2.„Smok Josh” – słuchanie opowiadania D. Hsu.

Usiądźcie wygodnie na dywanie, fotelu i wysłuchajcie opowiadania, które Wam przeczyta Rodzic:

Smok Josh

Dawno temu żył sobie wielki smok. Miał na imię Josh. Pewnego dnia, siedząc pod ogromnym zielonym drzewem, pomyślał sobie „O, jakby to było miło, gdybym miał przyjaciela, z którym mógłbym się bawić”. I tak owego słonecznego ranka Josh wyruszył w drogę na poszukiwania innego smoka, który mógłby zostać jego przyjacielem. Po drodze spotkał słonia o imieniu Ethan.– Cześć – powitał go słoń, mrugając oczami – nazywam się Ethan! A tobie jak na imię?– Josh – padła odpowiedź.– Szukam jakiegoś przyjaciela – smoczego przyjaciela, ot co.Przez chwilę przyglądał się Ethanowi i rzekł nieco podejrzliwym tonem:– Masz wielkie uszy i długi nos. Nie jesteś smokiem, prawda?– Nie – odparł słoń – ale przecież nic w tym złego, prawda? Mogę zostać twoim przyjacielem. Zresztą ja też szukam przyjaciela. Ostatnio czułem się bardzo samotny.Jednak Josh nie posłuchał Ethana. Spojrzał na niego chłodno, odwrócił się i pokłusował dalej. Ethan patrzył na jego odwrót z wielkim smutkiem. W dalszej drodze Josh spotkał lwa. Lew wyskoczył przed niego z wielką gracją, potrząsnął swą fantastyczną grzywą i uśmiechnął się:– Co tu robisz?Josh przez chwilę przyglądał się lwu. Nigdy przedtem nie widział lwa i zaskoczyło go jego piękno.– O, szukam przyjaciela. Mam na imię Josh.– O, ja też szukam przyjaciela. Mam na imię Ali – lew Ali. Chodź, pobawimy się razem. Co byś powiedział na wyścigi albo na berka?Ali podskoczył i zakręcił się wkoło w nadziei na zabawę. W pierwszej chwili Josh poczuł wielką radość, lecz nagle zorientował się, że Ali nie jest smokiem. Spojrzał na jego uśmiechnięty pysk i stwierdził:– Ależ ty nie możesz być moim przyjacielem. Nie jesteś smokiem.I zanim lew zdążył cokolwiek powiedzieć, Josh odwrócił się i pobiegł dalej. Gdy tak wędrował polną ścieżką, spotkał małego białego królika. Mały królik był bardzo nieśmiały. Schował się za ogromne drzewo i uważnie nasłuchiwał swymi długimi uszami, wyglądał zza drzewa tylko jednym okiem. Gdy zobaczył smoka, pomyślał sobie: „Co za wielki smok. Mam nadzieję, że jest to smok przyjazny, w przeciwnym razie będę musiał uciec i gdzieś się ukryć”. Kiedy Josh zbliżył się, królik zapytał:– Przepraszam bardzo, czy jesteś przyjaznym smokiem?Josh był w istocie bardzo przyjaznym smokiem, więc królik nie musiał się niczego obawiać. Po prostu siedział spokojnie za drzewem i przyglądał się. Josh usiadł pod tym samym drzewem, pod którym ukrył się królik. Kilka drzew dalej Josh zobaczył coś szalenie zabawnego. Był to klown – potykał się o własne ogromne buty i śmiał się z tego do rozpuku. Za każdym razem, gdy się potknął, wywracał się na ziemię i śmiał się, śmiał się… Nagle Josh zorientował się, że i on sam się śmieje. Tak jak ten klown – on też śmiał się, śmiał się… Obydwaj zaśmiewali się, aż dostali czkawki, co spowodowało, że śmiali się jeszcze głośniej. W końcu Josh wstał, podszedł do klowna i rzekł:– Cześć, jesteś bardzo śmiesznym klownem. Nigdy w moim smoczym życiu tak się nie śmiałem!– Nie ty jeden. Idź i spytaj dzieci. Powiedzą ci, że bez przerwy ich rozśmieszam, a to pomaga im zapomnieć o kłopotach! Kocham uszczęśliwiać ludzi. A co ty lubisz robić?– Cóż, powiem ci, co lubię robić – poważnie odpowiedział Josh.– Lubię szukać przyjaciół, żeby się z nimi bawić, tyle że smoczych przyjaciół.Klown znów zaczął się śmiać:– Chyba żartujesz, cały świat może być twoim przyjacielem.Klown wciąż się śmiał. Josh nagle poczuł się zakłopotany i troszkę smutny. Zdawało mu się, że nikt go nie rozumie. Powiedział sam do siebie: „Chcę tylko smoczego przyjaciela, czy proszę o zbyt wiele?”. Odczołgał się do tyłu i usiadł pod drzewem sam. Po policzkach ciekły mu łzy. Próbował je ocierać, lecz wciąż się pojawiały.– Josh, Joshua! – usłyszał, jak ktoś woła go z daleka. – Dobrze się czujesz?Josh rozejrzał się i ku swemu zdumieniu zobaczył słonia Ethana. A także lwa, małego białego królika, wreszcie potykającego się o własne buty klowna, który ciągle się śmiał. Wszyscy otoczyli Josha. Ethan łagodnie głaskał go po głowie. Lew zlizywał mu szorstkim językiem słone łzy. Mały biały królik wstał na dwie łapki i zaczął go obwąchiwać. A klown robił różne grymasy tak długo, aż Josh zaczął się śmiać razem z nim. Nagle lew Ali podskoczył w górę i rzucił rozradowany:– Chodźcie, pobawimy się i będziemy szczęśliwi.– O tak, bądźmy szczęśliwi! Wszyscy jesteście moimi przyjaciółmi! Wszyscy jesteście moimi wyjątkowymi przyjaciółmi. Wszyscy jesteśmy różni i piękni, tak jak kolory ogromnej tęczy.Odtąd zostali najlepszymi przyjaciółmi. Spędzali wiele wspaniałych wspólnych chwil. A Josh zdał sobie sprawę, ile mógłby stracić, gdyby miał tylko jednego, smoczego przyjaciela.

 

Odpowiedzcie na pytania:

- Kto jest bohaterem opowiadania?

- Czy Josh był szczęśliwy? Dlaczego tak/nie?

- Kogo szukał Josh?

- Kogo spotkał?

- Dlaczego nie chciał się z nimi przyjaźnić?

- Jak zakończyło się to opowiadanie?

- Czy przyjaciel musi wyglądać podobnie do nas?

 

Przypomnijcie sobie, jak w ubiegłych latach na zajęciach poznawaliśmy mieszkańców innych kontynentów, ale też wielokrotnie mówiliśmy o osobach z niepełnosprawnościami. Zastanówcie się i odpowiedzcie na pytanie:

- Czy dzieci te mogłyby być Waszymi przyjaciółmi?

Zapamiętajcie!

Z każdym możemy się bawić, każdy z nas jest inny i może do tej zabawy wnieść coś ciekawego. Dzięki temu, że jesteśmy różni świat jest tak fascynujący.

 

3. „Z przyjaciółmi smoka” – zabawa ruchowa.

Zaproście do pociągu rodziców, rodzeństwo będziemy odwiedzać krainy, w którym wydarzyło się wysłuchane przed chwilą opowiadanie. Poruszajcie się  wspólnie do muzyki, szukając przyjaciół. Na przerwę w muzyce /wyłączenie/ zatrzymujecie się, spotykając kolejno: słonia – robicie z rąk trąbę; lwa -czworakujecie; królika- podskakujecie w miejscu kilka razy; klowna – siadacie na podłodze, śmiejąc się.

 

4.  „Tolerancja – trudne słowo” – burza mózgów.

Spróbujcie odpowiedzieć na pytania:

– Co to znaczy tolerancja?

– Czy smok Josh był według nich tolerancyjny?

– Czy Wy jesteście tolerancyjni?

 

Zapamiętajcie!

Tolerancja oznacza, że jesteśmy otwarci na wszystko, co inne od nas. Szanujemy, czyli nie wyśmiewamy się, nie odrzucamy ludzi którzy zachowują się inaczej niż my, wyglądają inaczej niż my czy mają odmienne zdanie na jakiś temat. Smok na początku nie był tolerancyjny, gdyż chciał się bawić tylko ze smokami, ale na końcu zmienił swoją postawę, gdyż zobaczył, że przez to jest sam.

 

5. „Serduszko przyjaźni” – zabawa ruchowa do piosenki. 

Zaproście do tej zabawy mamę, tatę, rodzeństwo.

Rodzic włącza piosenkę  i wykonuje czynności zgodnie ze słowami piosenki, a dziecko naśladuje Rodzica. 

Wysoko podnoszę ręce: i raz, i dwa, o tak! (podnosimy ręce do góry i klaszczemy trzy razy)

A z nich układam serce, bo to przyjaźni znak. (tworzymy serce z dłoni i poruszamy nimi do przodu i do tyłu)

I wiem, że wśród przyjaciół nie jestem nigdy sam. (wskazujemy na wszystkich w koło i przecząca kiwamy palcem wskazującym)

Rozejrzę się dokoła i tobie rękę dam. (rozglądamy się na prawo i na lewo i podajemy rękę osobie obok)

Zatańczmy więc wesoło, muzyka niech nam gra! (dobieramy się w pary i kręcimy się w koło)

Świat staje się piękniejszy, a nasza przyjaźń trwa.

Zatańczmy więc wesoło, muzyka niech nam gra!

Świat staje się piękniejszy, a nasza przyjaźń trwa.

Wysoko podnoszę ręce: i raz, i dwa, o tak! (podnosimy ręce do góry i klaszczemy trzy razy)

A z nich układam serce, bo to przyjaźni znak. (tworzymy serce z dłoni i poruszamy nimi do przodu i do tyłu)

Przyjaciół znowu szukam, na sali wielki ruch, (rozglądamy się na prawo i na lewo)

jesteśmy już we czwórkę, choć przedtem było dwóch. (dwie pary łączą się i tańczą razem w kółeczku)

Zatańczmy więc wesoło, muzyka niech nam gra! (tańczmy czwórkami w kółeczku)

Świat staje się piękniejszy, a nasza przyjaźń trwa.

Zatańczmy więc wesoło, muzyka niech nam gra!

Świat staje się piękniejszy, a nasza przyjaźń trwa.

 

 

6. Układanie napisu „tolerancja”

Podzielcie wyraz „tolerancja” na sylaby, powiedzcie jaka głoska jest na początku, a jaka na końcu wyrazu.

Następnie Rodzic rozkłada na dywanie karty z kodem i szyfrem. Zadaniem dziecka jest odszyfrowywanie zapisanego kodu poprzez wyszukiwanie odpowiedniego obrazka, dopasowanie do niego odpowiedniej litery /patrz karty z kodem i szyfrem/.

 

7. Tańce

 Teraz Drogie przedszkolaki czas na tańce- wygibańce. Pamiętajcie, że ruch to zdrowie, więc dużo biegajcie, tańczcie, ćwiczcie, skaczcie!

 

 

 

 

 

 8. Praca w podręczniku.

Na zakończenie dzisiejszego zajęcia zapraszam Was do  wykonania zadań w podręczniku, podczas których starszaki będą doskonalić umiejętność czytania, liczenia oraz rozwijać spostrzegawczość/s.54 – 57/,

natomiast średniaki będą utrwalać znajomość cyfr, rozwijać spostrzegawczość i rysować po śladzie /s.47-50/.

 

 

 

ŻYCZYMY WAM UDANEJ I MIŁEJ ZABAWY